13310398_1120263401348850_506800204031528382_n

CrossFit Regionals

Za nami Regionalsy – 3 weekendy, podczas których wyłoniono najsprawniejsze osoby z poszczególnych części świata. Najlepsi z najlepszych. Pojadą do Californi, gdzie Castro zafunduje im piekło, o jakim nawet nie śnili. Nie zazdroszczę – podziwiam, szanuję, jestem pod ogromnym wrażeniem i życzę powodzenia w walce o tytuł The Fittest of Earth.

Szczerze mówiąc średnio śledziłem ostatnie wydarzenia – najbardziej mnie interesowało to, co działo się w Madrycie i jak poszło naszym chłopcom. Pozostałe Regiony zwyczajnie olałem – w poniedziałek po prostu popatrzyłem na tabelę i zerknąłem na media społecznościowe. Najpierw popatrzmy na workouty…

6a012876545d7d970c01bb08fd9002970d-800wiEvent 1 i 2 to jakiś dramat. Po 28 sntachach mamy wykonać jeszcze 2 powtórzenia na 120 kg. Jaki trzeba mieć PR, ile siły i jakim koniem trzeba być, żeby zamknąć ten WOD? Byli tacy, którym się to udawało… WOD 2 to również pokaz fantazji organizatorów. Nie chodzi o KB snatch 32 kg, nie o strict HSPU, ale o coś, czego do tej pory nie było – 4 strict MU. Jeśli pomnożymy to przez 10 rund wychodzi 40 powtórzeń. Jeśli zmieścimy się w TC, mamy pierwszy dzień zmagań za sobą. W sobotę klasyczny CrossFit – workouty bez jakichś rewolucji. No może poza 21 martwymi ciągami ze 184 kg. Niedziela „normalna”. Nie będę komentować pierwszych 2 eventów. Za wyjaśnienie wystarczy mi wypowiedź Dave’a Castro:

The regionals programming is programmed for the top athletes to go to the games.

It is not programmed for those who can’t. It’s programmed for those who can.

I expect a lot of people to be stopped by the rings on day 1. That’s the point.

And at the games. Expect events that will stop games athletes.
It’s not about making your favorite athlete shine. It’s about testing them and exposing weakness in them.

Zastanawia mnie jedno – co w takim razie wymyślą na Games’y? :> Niedługo się dowiemy…

Co do samych zawodników, to muszę przyznać, że w tym roku wyraźnie da się zauważyć jak popularny staje się Crossfit. Nie po tym, jak wiele osób zarejestrowało się do Open, czy jaka jest frekwencja w boxie, lecz po tym jak wiele nowych nazwisk jedzie do Carson. Kilku pewniaków wypadło z gry. Wystarczy porównać zeszłoroczną listę zawodników z obecną. Kto niespodziewanie wypadł?

  • Brooke Ence
  • Dan Bailey
  • Graham Holmberg
  • Julie Foucher
  • Elisabeth Akinwale (kontuzja)
  • Steven Fawcett (kontuzja)
  • Phil Hesketh (kontuzja)
  • Brandon Swan
  • Elijah Muhammad

13265976_510622189126280_2494307585245305945_nPatrząc na rezultaty najlepszych, jestem pod wrażeniem występu Fraser’a – gość wygrał w swoim regionie 5 z 7 evenów! W dodatku porównując wyniki, Ben Smith pokonał go tylko w jednym workout’cie. Rok temu Matowi „nie poszło” i stanął na drugim miejscu podium. Nic dziwnego – dopiero drugie Games’y, brak doświadczenia. Podobnie jak w 2015 mocno, teraz również mocno mu kibicuję i myślę, że tym razem to właśnie on zostanie The Fittest on Earth.

A jak poszło naszym? Jeśli spojrzymy na tabelę można powiedzieć że średnio. Z drugiej jednak strony był to dla nas najlepszy występ, ponieważ aż 5 Polaków dostało się do Madrytu. Niewątpliwie zaskoczeniem może być kolejność Polaków.

  • 12. Marcin Szybaj
  • 16. Łukasz Trzonkowski
  • 29. Paweł Kozak
  • 30. Bartek Lipka
  • 35. Miłosz Staworzyński

13321854_972887962829536_787220210041853463_nZałożę się, że nikt nie spodziewał się, że to właśnie Szybaj zajmie tak wysoką pozycję. Większość liczyła na starego wyjadacza – Lipkę. Gdyby Regionalsy weryfikowały tytuł The Fittest of Poland, Marcin zdetronizowałby Bartka. Jednak tak nie jest i to pozycja w Openach wskazuje najsprawniejszą osobę w danym kraju. Nie mniej jednak wszyscy nasi chłopcy odwalili kawał dobrej roboty! Gratulacje!

Najsprawniejsi ludzie na świecie wyłonieni. Nie pozostaje nic innego, jak czekać na lipiec. Wtedy dowiemy się, kto wygra tegoroczne Games’y. Tzn. to, że Gabi, to już wiemy, ale chodzi mi o pozostałe kategorie :)